Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Tajemnica Wierzbowego Mostu w Szczebrzeszynie

Autor wpisu: Zygmunt Krasny
Data publikacji: 04.10.2011

Wierzbowy Most znajduje się na granicy Szczebrzeszyna, na drodze wiodącej do Sułowa. Wszyscy ludzie w mieście wiedzą, że w tym miejscu straszy i dzieją się tam rzeczy niewytłumaczalne. Wyjaśnienie tych zjawisk może być następujące.

Niegdyś do Sułowa i Turobina jeżdżono albo tak zwanym popławem (obniżeniem terenu, którym spływają wody po dużych opadach deszczu lub podczas roztopów wiosennych), albo drogą starorozłopską. Obie te drogi prowadzą do miejsca, które nazywano Wierzbowym Mostem. Nazwa pochodzi od rosnących w tym miejscu starych wierzb – ich konary nakrywały drogę i stanowiły coś w rodzaju zielonego baldachimu.

Pewnego razu ze Szczebrzeszyna do Sułowa jechał wozem bardzo bogaty gospodarz. Wzbogacił się, nieludzko wyzyskując zatrudnianych u siebie ludzi. Szczególnie lubił pastwić się nad kobietami i dziećmi, gdyż one nie potrafiły się obronić. W jednym z szynków w mieście gospodarz ów opił się okowity do nieprzytomności. Przy pomocy kompanów władował się na wóz. Zaciął konie batem i zasnął na wozie. Zwierzęta znały trasę, więc skierowały się na drogę starorozłopską i w kierunku Sułowa. Noc była ciemna. Gdy wóz wjechał pod ogromne wierzby, zrobiło się jeszcze ciemniej. W pewnym momencie coś spłoszyło konie. Poniosły. Wóz się rozsypał, a pijany, śpiący gospodarz zginął na miejscu. Konie schwytano dopiero na drugi dzień. Rozbity wóz i zabitego gospodarza znalazł rolnik jadący rankiem na swoje pole.

Od tej pory na wierzbowym moście straszy, szczególnie w ciemne bezksiężycowe noce. Słychać tętent spłoszonych koni i jakby jęki cierpiącego. W tym miejscu zdarzają się też niewyjaśnione do końca wypadki drogowe. Jadący kierowcy widzą przebiegające przez drogę stworzenia (na przykład dziki) i przy gwałtownych manewrach mogą wypaść z szosy albo uderzyć w bariery mostowe.

Źródło:

Wpis przygotowano na podstawie publikacji Szczebrzeszyn w legendzie, zebrał Zygmunt Krasny, Szczebrzeszyn 2009.

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,3 (głosów: 1677)

Komentarze (1):

szkieletek, 04.10.2011
Ileż podobnych legend zostało zapomnianych i przepadło na zawsze! Wielkie brawa, Panie Zygmuncie.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Powiązane lokalizacje

Powiązane tagi

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter