Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

"Prouszi panstwa", przed państwem Fryderyk Jàrosy!

Autor wpisu: Andrzej
Data publikacji: 26.01.2012
Okres historyczny: 20-lecie międzywojenne 1918-1939

"Węgier z pochodzenia, Polak z przekonania, stał się własnością Warszawy i polskiego Londynu. Zostawił po sobie najlepsze wspomnienia jako artysta, dyrektor, przyjaciel, człowiek". Tak o Fryderyku Jàrosym pisał Kazimierz Krukowski.

Tę listę narodowości należałoby jeszcze uzupełnić o sformułowanie, że z urzędu był Austriakiem, ponieważ znany konferansjer miał obywatelstwo właśnie tego kraju.

Fryderyk Jàrosy urodził się w Grazu w Austrii w 1890 roku. Do Polski trafił nieco naokoło, bo przez Rosję. W Warszawie pojawił się na gościnnych występach razem z kabaretem rosyjskich emigrantów o nazwie Niebieski Ptak. Miał wtedy 34 lata. Romantyczna plotka głosi, że postanowił pozostać ze względu na uczucie, którym zapałał do Hanki Ordonówny. Tak naprawdę angaż do stołecznego teatru Qui Pro Quo pozwolił mu sprawdzić się w kolejnej roli – reżysera.

Prawie wcale nie znał języka, ale nie przeszkodziło mu to wkrótce stać się najbardziej znanym konferansjerem w przedwojennej Warszawie. Polski opanował w rekordowym tempie. Jego głos miał ciepłą, przyjemną barwę, a Jàrosy, choć przyjechał z zachodu, to mówił ze wschodnim akcentem, w dwudziestoleciu międzywojennym modnym wśród artystów scenicznych. Wiele osób do dziś pamięta jego charakterystyczne „Prouszi panstwa”, którym rozpoczynał występy.

Jàrosy odegrał ważną rolę w życiu kulturalnym stolicy tego okresu. Tadeusz Boy-Żeleński napisał o nim: „Od pierwszej chwili pokochano go. Miał wdzięk, miał i tę nieokreśloną zdolność nawiązania kontaktu z publicznością”. A przy tym przepadali za nim aktorzy, kompozytorzy, literaci, a także krytycy. To właśnie Jàrosemu zawdzięczamy odkrycie takich artystów jak Stefania Grodzieńska, Stefcia Górska, Hanka Ordonówna czy Jerzy Jurandot. Potrafił ukazać aktorów w najlepszym świetle i wydobyć z nich maksimum możliwości. Zyskał sobie przydomek „Osterwa nadscenek”.

Gdy rozpętała się druga wojna światowa, Jàrosy nie skorzystał z możliwości ucieczki, jaką dawał mu austriacki paszport. Został w Polsce, choć stracił wszystko, co udało mu się tu zbudować. W czasie wojny używał nazwiska Franciszek Nowaczek. Musiał się ukrywać, został aresztowany przez gestapo, trafił do obozu w Buchenwaldzie. Na szczęście przeżył.

Po wojnie chciał wrócić do teatru. Znalazł się w Londynie, usiłował wskrzesić dawne Qui Pro Quo, ale próby te zakończyły się niepowodzeniem. Ostatnie lata życia to zdecydowanie najczarniejszy okres w jego biografii. Jàrosy żył w biedzie, imał się różnych zajęć, z reguły słabo płatnych, przedstawienia teatralne udawało mu się organizować jedynie dorywczo.

Zmarł w 1960 roku w Viareggio we Włoszech, ale jego grób znajduje się na jednym z wiedeńskich cmentarzy.

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,1 (głosów: 1164)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Powiązane lokalizacje

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter