Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Pomnik Czynu Rewolucyjnego - ikona rzeszowskiej (pop)kultury

Autor wpisu: RzeszowskaMapaKultury
Data publikacji: 23.06.2013
Okres historyczny: PRL 1944-1989

Od samego początku pomnik Czynu Rewolucyjnego (Walk Rewolucyjnych) rozpala mieszkańców Rzeszowa. Budzi liczne kontrowersje i różne skojarzenia. Źle urodzony świadek czasów PRL jest współcześnie jednym z najbardziej wyrazistych atrybutów Rzeszowa i ikoną rzeszowskiej popkultury. Wzniesiony ku chwale mało znanego przez rzeszowiaków powodu jest przyczyną regularnych starć zwolenników obalenia pomnika z jego obrońcami.

Huczne narodziny

Zacznijmy od początku. Pomysł budowy pomnika przypisuje się I Sekretarzowi KW PZPR w Rzeszowie, Władysławowi Kruczkowi. Jego udział w przedsięwzięciu gwarantował, że powstanie monument jak najbardziej komunistyczny. Do wcielenia w życie myśli Towarzysza Sekretarza przystąpiono natychmiast i już w 1967 roku zawiązał się Społeczny Komitet Budowy „Pomnika Walk Rewolucyjnych”, który zobowiązywał się do uczczenia odpowiednim monumentem, w sposób symboliczny czynów i zrywów rewolucyjnych na terenie określanym mianem Ziemi Rzeszowskiej. Pierwsza podjęta decyzja dotyczyła powierzenia projektu artyście, który będzie godny inicjatywy. Autorem projektu został prof. Marian Konieczny, rektor krakowskiej ASP i twórca m.in. warszawskiej Nike. Według Nowin Rzeszowskich z dnia 17 stycznia 1974 r. stworzył on potężne, pełne wyrazu postaci chłopa, żołnierza i robotnika na tle rozwianego sztandaru. Z drugiej zaś strony Nike zwycięskiej. Nad tą pełną dynamizmu rzeźbą wznoszą się spokojnie i majestatycznie dwa liście laurowe, czyli symbol chwały. Betonowy monument mierzy ok 40 metrów wysokości.

„Czyn Wasz - bohaterski, sława – nieśmiertelna, wdzięczność nasza – bezgraniczna” i „W hołdzie bohaterom walk rewolucyjnych o Polskę Ludową. Społeczeństwo Ziemi Rzeszowskiej”, głoszą napisy na marmurowych tablicach umieszczonych u podstawy liści pomnika.

Uroczystość odsłony pomnika, poprzedził propagandowy pochód majowy, który odbył się w dniu 1 maja 1974 roku. Zadbano o wzniosłość i patetyczność wydarzenia. Okolicznościowe przemówienia wygłosił „weteran ruchu robotniczego” Tomasz Wiśniewski oraz I sekretarz KW PZPR – Jerzy Gawrysiak. Kruczka na uroczystości nie było. Aktu odsłonięcia pomnika dokonano przy dźwiękach hymnu państwowego, fanfar i Międzynarodówki. Wzniosłości uroczystości dodały wiersze rewolucyjne recytowane przez aktorów Teatru im. Wandy Siemaszkowej oraz liczne wieńce i wiązanki kwiatów składane u podnóża monumentu przez delegacje urzędowe, robotnicze i uczestników pochodu. Od tego momentu, w czasach PRL, pod pomnikiem odbywały się ważniejsze uroczystości, defilady, fety, pasowania, ślubowania, nadania itp.

Bitwy o pomnik

Co roku w okresie wiosenno-letnim temat pomnika powraca. Wówczas uaktywniają się ruchy społeczne, które dążą do „zrobienia porządku z symbolem komunizmu” uznając go, „za sprzeczny etycznie, moralnie, duchowo i kulturowo z kultem Matki Bożej i jej sanktuarium, jak też całą tradycją Rzeszowa”. Według przeciwników pomnika, największym grzechem i powodem wstydu są rzeźby. Wg nich w wyidealizowany sposób przedstawia się ideologię faszyzmu i zbrodniczego systemu komunistycznego. Ponadto, pomnik celowo został przez komunistów tak ustawiony, aby skutecznie zasłonić klasztor Bernardynów od głównych ulic miasta.

 Pomnik dzieli mieszkańców na tych, którzy są za jego wyburzeniem lub demontażem i na tych, którzy chcą go pozostawić w stanie nienaruszonym.

- „Pomnik nie gloryfikuje PRL, ma z nim tyle wspólnego, że w czasach komuny był budowany”, twierdzi Wiktoria Helwin, córka Wacława Kozły, żołnierza AK, fotografa, społecznika, który miał być inicjatorem pomnika i członkiem Komitetu Budowy Rzeszowskiego Pomnika. – „Intencją było upamiętnienie 1000-lecia państwa, a że czasy był takie, a nie inne, komuna go sobie przywłaszczyła. Nazwa jest nietrafiona, ale nie zmienia idei budowy. Bryła pomnika to liście laurowe, od strony ulicy mamy figurę Nike wołającą o sprawiedliwość, od strony urzędu wojewódzkiego chłopa, rolnika i żołnierza. Gdzie tu komuna?”, pyta Wiesław Walat, badacz historii Rzeszowa.

Helwin twierdziła w 2007 roku w wywiadzie dla Nowin, że władze komunistyczne nie pozwoliły na nazwanie monumentu pomnikiem 1000-lecia Państwa Polskiego, „bo powstanie państwa polskiego jest związane z Chrztem Polski”. Tezę obalił w 2013 roku Jacek Gut w artykule dla Twinn.pl, w którym zwrócił uwagę, że taki związek nie przeszkodził w budowie całego Osiedla 1000-lecia w Rzeszowie. Przypomniał też, że odsłonięcia monumentu dokonano w rocznicę XXX-lecia Polski Ludowej w 1974, czyli 8 lat po rocznicy tysiąclecia Chrztu Polski, a stawianie obelisków było elementem walki z sakralnymi obchodami Millenium Chrztu Polski.

 Po co na pomniku znalazł się robotnik i żołnierz?
Żeby trzymać chłopa, by ten na mszę św. do Bernardynów nie poszedł
– mówi jeden z rzeszowskich dowcipów

Władysław Hennig w "Rzeszowskim Alfabecie", zasugerował alternatywny sposób postrzegania pomnikowych rzeźb. Zakładał on, że „(…) po stronie placu są to chłop, robotnik i żołnierz (symbol tych, co żywili, pracowali i walczyli), zaś po stronie przeciwnej, od ronda, bogini Nike – symbol zwycięstwa, co pozwala na odczytywanie idei pomnika ponadczasowo”. Gut podważył ten pomysł. Obalił również pogląd, jakoby betonowe elementy miały pierwotnie symbolizować nie liść lauru, ale kłos zboża. Sam pomnik miał zaś czcić nie komunizm, ale chłopów poległych od kul sanacyjnych policjantów i żołnierzy w trakcie buntów wywołanych wyzyskiem i nędzą. Gut podkreślił przy tym, że bezdyskusyjnie „robotnik, chłop i żołnierz na tle czerwonego sztandaru to ikona komunizmu”, a „ pomnik powstał ku czci tych, którzy walczyli o Polskę Ludową. Ludową; taką, w której żołnierze przysięgali wierność nie Ojczyźnie, ale komunistycznej PZPR”.


Budowa pomnika kosztowała 10 812 926,44 złotych polskich. Sfinansowana została ze składek pobieranych z zarobków mieszkańców Rzeszowa, w wysokości 0,5 – 1%. Jak wskazuje Walat, było to ciche opodatkowanie. Następnie Rada Miasta Rzeszowa uchwałą z 11 lipca 2006 r. zdecydowała o sprzedaży Bernardynom działki z parkingiem i pomnikiem. Była to sprzedaż z 99 proc. bonifikatą, gdyż zakon deklarował na działce ponowną budowę ogrodów klasztoru i miejsce spotkań pielgrzymkowych. Wówczas pojawiła się obawa, że pomnik zostanie wyburzony przez Bernardynów. Zakonnicy zdecydowanie się odcinają od takiego pomysłu. Skupiają się bardziej na pomysłach wkomponowania go w nowe otoczenie. Temat wyburzenia podejmowany jest najczęściej przez prawicowe ruchy społeczne i ich głównych działaczy.

- „Najłatwiej jest burzyć, trudniej zbudować. W innych krajach nie burzy się pomników przeszłości - to nasza historia, a naród bez historii nic nie znaczy. Dla mnie ten pomnik jest wyrazem hołdu dla tych, co polegli i wyrazem pamięci tamtych czasów. Niech stoi, żebym mogła tam przychodzić z wnukami i opowiadać o przeszłości” – komentują obrońcy pomnika w Nowinach z dnia 2 sierpnia 2012.

Znany rzeszowski działacz kulturalny, Wojciech Jama, nie ukrywa swojej irytacji pomysłem wyburzenia pomnika. "Nie ma wątpliwości, dlaczego powstał ten pomnik. Każda władza niezależnie od tego czy jest z prawa, lewa, centrum, potrzebuje podobnych obiektów "sakralnych", jako tła do odprawiania swoich partyjnych, religijnych "jasełek". Natomiast niektóre z tych obiektów "sakralnych", zyskują zupełnie inny wymiar za sprawą wypadkowej, szerszych horyzontów decydentów, talentu artysty i tak jest w tym konkretnym wypadku - rzeszowskiego Pomnika. Wrósł on trwale w krajobraz miasta i jest obecnie najbardziej rozpoznawalnym w Polsce i poza jej granicami, dziełem sztuki i symbolem Rzeszowa." - komentuje Jama. Ponadto, uznał on wszelkie próby obalenia pomnika na podstawie przeszłości historycznej, za barbarzyńskie zachowanie wobec dzieła sztuki i niszczenie elementarnej kultury.

Mówi się, że temat pomnika to po prostu dla niektórych środowisk dobry sposób na zaistnienie, lansowanie idei politycznych i zdobycie elektoratu wśród obrońców, bądź przeciwników monumentu. O co nie trudno, bo pomnik budzi powszechne emocje.

Pomnik niewątpliwie rozpala zmysły i inspiruje. Jak zauważa Marek Czarnota w swoich rzeszowskich anegdotach, od roku 1989 zgłasza się wiele pomysłów dokonywania zmian w wyglądzie monumentu. Poza wyburzeniem pojawiają się propozycje demontażu pomnika i zestawienie go w innym, mniej widocznym miejscu. Zaproponowano zmianę nazwy na „Pomnik solidarności”, przez małe „s” oraz wstawienie w miejscu rzeźb - wielkiego serca. Rzucono hasło, żeby przerobić go na punkt widokowy, wielki słup-reklamowo ogłoszeniowy bądź ściankę wspinaczkową. Ostatnim pomysłem jest umieszczenie na liściach laurowych nazw i dat największych bitew i zwycięstw oręża polskiego. Oczywiście zmiany musiałyby być zaakceptowane przez autora prof. Koniecznego. Dotąd, jedną modyfikacją pomnika było umieszczenie metalowego herbu Rzeszowa na szczycie, który podobno może powodować ciekawe efekty w czasie burzy, gdyż łączy dwa metalowe zakończenia szczytów, będące piorunochronami.

Erotyczne oblicze Wielkiej…

Badania pokazują, że pomnik postrzegany jest przez młodych, jako ikona, symbol wizualny, a nie jako element dziedzictwa historycznego i kulturalnego. Nie posiada on wartości ideologicznej. Jest symbolem z perspektywy kształtu ujętej w betonowej bryle. Kształt pomnika od samego początku wzbudzał ogromne kontrowersje i skojarzenia. Kojarzono go z oślimi uszami i nie tylko. Czarnota zauważa, że był czas, kiedy rzeszowianie specjalizowali się w wymyślaniu złośliwych interpretacji monumentu. Jedna z nich dotyczyła pomnikowej Nike, która miała być informatorką, wskazującą przybyszom spragnionym przygód erotycznych, hotel Rzeszów, w którym można było uzyskać zaspokojenie w ramionach pań odwiedzających hotelowe lokale gastronomiczne. Jednak największe kontrowersje budzi „kobiece oblicze” monumentu. Może ono wprawiać niektórych w zakłopotanie bądź zawstydzenie, które Jama określił "kompleksem prowincji".

„Silną, wysmukłą formą iglicy – wyprowadzone z kształtu liścia laurowego, lecz otwierającą, dzięki rozpołowieniu, całą gamę najintymniejszych skojarzeń zmysłowych [?!] – wkracza Konieczny w osie optyczne zbiegających się w węzeł arterii ruchu szybkiego. Dzięki rozmiarowi dzieło będzie ważyć w pejzażu miasta. Będzie zagarniać uwagę przejeżdżających arteriami ludzi ostro i celnie. Prostota i strzelistość kamiennej osnowy pomnika, jej lakoniczność jest skojarzona właśnie z realiami pasma tysięcznej widowni, przesuwającej się mimo niego z prędkością kilkudziesięciu kilometrów na godzinę. To śmiałe i nowatorskie przedsięwzięcie. Pomnik rzeszowski wchodzi w samo centrum percepcji współczesnej rzeźby monumentalnej. Drugi wątek pomnika, klamra figuralna z metalu, sprzęgająca dwie iglice osnowy kamiennej, jest czymś więcej niż kontrastowaniem dwu zasadniczych tworzyw. Metalowa grupa figuralna kobiety dzierży znicz – pochodnię” - pisał w 1972 r. o tym pomniku krakowski publicysta, architekt i działacz partyjny Janusz Ratajczak jeszcze przed ukończeniem jego realizacji.


Pokolenie postkomunistyczne mieszkańców Rzeszowa potocznie określa pomnik mianem „Wielka”. Jest on dla nich przede wszystkim miejscem spotkań. Kształt pomnika stał się symbolem rzeszowskiej popkultury, który jest bardzo chętnie i różnorodnie wykorzystywany w akcjach promocyjnych odwołujących się do tożsamości rzeszowian. Pomnik Czynu Rewolucyjnego jest ciekawym miejscem na dobrą lekcje historii lub wiedzy o społeczeństwie na przykładzie walk rewolucyjnych w głowach rzeszowian.

 

Autor tekstu:

Ilona Dusza Kowalska

 

Bibliografia:

• Nowiny z 26 lipca 2012, List prawicowych działaczy do redakcji Nowin w odpowiedzi na apel rzeszowskich radnych SLD, którzy na początku lipca zwrócili się do prezydenta Tadeusza Ferenca, aby wystąpił do ojców bernardynów o zwrot pomnika Czynu Rewolucyjnego - symbolu miasta
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120726/RZESZOW/120729709
• Nowiny z 30 marca 2007, To miał być pomnik 1000-lecia
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20070330%2FWEEKEND%2F70329011
• Nowiny z 2 sierpnia 2012, Co zrobić z najsłynniejszym rzeszowskim pomnikiem?
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120802/WEEKEND/12080990
• J. Gut, Pomnik - odsłońmy prawdziwą historię, 16.06.2013, Twinn.pl
http://twinn.pl/?idd=2&poz=&rok=2013&page=0&id=732&idd=8&poz=ml1
• J. Ratajczak, Konieczny w urbanistyce, „Życie literackie” nr 1053, Kraków 2 IV 1972.
• W. Hennig Rzeszowski Alfabet miejsc często już zapomnianych i osób z nimi związanych, PIKiM, Rzeszów 2012
• M. Czarnota Rzeszowskie ulice i okolice, Mitel, Rzeszów 2001
• M. Czarnota, Moi Rzeszowianie, Mitel, Rzeszów 2007
• A. Socha Pomnik Walk Rewolucyjnych na Rzeszowszczyźnie, Wojewódzki Obywatelski Komitet Ochrony Pomników Walk i Męczeństwa, Rzeszów 1974
• K. Stasiuk-Krajewska, Public Relations. Nowe Trendy, Newsline.pl, Rzeszów 2013

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,3 (głosów: 1943)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Galeria

Ikona rzeszowskiej (pop)kultury

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter