Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Na wszystkich jeziorach...czyli co zobaczysz płynąc jeziorem Małym i Wielkim.

Autor wpisu: Bożena.Ciesielska
Data publikacji: 18.08.2013
Okres historyczny: III Rzeczpospolita po 1989 r.

Wycieczka po Jeziorze Małym i Wielkim w okolicach Skępego.

Barwy jezior

          Mało kto zna prowincjonalne miasteczko Skępe… które można zwiedzić w godzinę. Oprócz zabytkowego Rynku warto poświęcić drugą godzinę na obejrzenie kościoła Zwiastowania Najświętszej Marii Panny i klasztoru bernardynów w Skępem. Można przemierzyć gminę Skępe, posiadającą walory turystyczno - krajoznawcze (dla rowerzystów jest 5 szlaków dobrze oznakowanych, dla miłośników pływania kąpiele w jeziorach, dla pieszych ścieżki, dla żeglarzy kajaki, rowery wodne czy łódki, a dla wędkarzy rybi raj). Ostatnio pojawili się miłośnicy rajdów samochodów terenowych. Gdy spojrzymy w górę, może ujrzymy paralotniarza. On też ma swoje trasy.

Rodzinną wyprawę na łódce proponuję zrobić po Jeziorze Wielkim (inna nazwa Dworskim, kiedyś należącym do właścicieli Zielińskich z Wioski) oraz po Jeziorze Małym. Wybieramy słoneczny dzień, zabierając kanapki, owoce i napoje. Wypływamy z plaży na Jeziorze Wielkim w Skępem. Okrążamy całe jezioro. Z niektórych miejsc rozciągają się przepiękne widoki na kościół i klasztor w Skępem. Koniecznie robimy zdjęcia, aby udokumentować wyprawę. Podpływamy do Wioski i Józefkowa. Obie wsie należały kiedyś do ziemianina Stanisława Zielińskiego, arystokraty, hrabiego, miłośnika sztuki pilotażu i motoryzacji, rolnika z wykształcenia, świetnego pilota sportowego, walczącego w bitwie o Anglię. S. Zieliński zginął nad kanałem La Manche 30 XII 1941 roku.

Po drodze oglądamy ośrodek wypoczynkowy należący do dawnej „Celulozy” we Włocławku. Mieści się on na wysokiej skarpie i jest widoczny z daleka. Przez wiele lat ośrodkiem „Jawor” zarządzali leśnicy, obecnie należy do prywatnego właściciela. W placówce można wynająć domki, zorganizować „Zieloną Szkołę”, wynająć salę konferencyjną na spotkanie czy lokal na przyjęcie. Obiekt posiada drewniany pomost. Można tu także wypożyczyć rowery wodne, łódki lub kajaki.

 Płynąc dalej podziwiamy prywatne domki letniskowe mieszczące się na wysokiej skarpie, część niej nazywamy „Dworską Górą”. Organizowano tu kiedyś obozy harcerskie. Następnie podpływamy do niewielkiego drewnianego pomostu. Kiedyś – w latach świetności Skępego – mieściła się tu kawiarnia „Na Dechach” lub popularnie mówiąc „Dechy”, prowadziła ją Gminna Spółdzielnia „Samopomoc Chłopska”. Pomostów było o wiele więcej, stały stoliki z parasolami oraz budynek z zapleczem. W sezonie gościło tu wielu letników z pobliskich domków, a na zabawach bawiło się wielu mieszkańców Skępego. Atrakcja była nie lada. Przepływamy rzeką Mień, podziwiając ptactwo wodne. Pod mostem - gdy wody jest dużo - trzeba się pochylić na łódce. Po prawej stronie widać dość spore wzniesienie. To grodzisko Okop, niestety po II wojnie światowej znacznie zmienione. Na środku wgłębienia znajduje się cementowa płyta tak zwany „grajdołek”. Odbywały się tu liczne zabawy taneczne. Dalej jest scena, na której występowały dzieci i młodzież z naszych szkół. Te plenerowe imprezy odbywały się wiosną, latem lub jesienią…

Dopływamy do miejsca nieskalanego ręką człowieka. Przyroda na tym małym odcinku rośnie, jak chce. Pochylone drzewa odbijają się w wodzie, niektóre z nich podgryzły bobry. Wpływamy na Jezioro Małe, na którym widać ogromne liście grążeli żółtych. Z łódki podziwiamy panoramę Skępego, kościół Miłosierdzia Bożego, wieżę remizy Ochotniczej Straży Pożarnej, Aleję Spacerową, Ośrodek Zdrowia, w którym się urodziłam i budynek szkoły podstawowej. Koniecznie trzeba pamiętać, że na skarpie mieścił się żydowski cmentarz, po którym nie pozostała żadna macewa.

Wracamy pod mostem do miejsca, skąd zaczynaliśmy wycieczkę. W aparacie mamy mnóstwo zdjęć, w duszy – pełno wrażeń, w oczach - piękne widoki, w uszach szum trzcin, odgłosy ptaków i plusk wioseł.

Wyprawa może być doskonałą formą aktywnego spędzenia wolnego czasu dla rodziny co najmniej dwuosobowej. Ktoś musi wiosłować.

                                                                   


"KONKURS"

 

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,2 (głosów: 1641)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Galeria

Na wszystkich jeziorach...
Na wszystkich jeziorach...
Na wszystkich jeziorach...
Na wszystkich jeziorach...
Na wszystkich jeziorach...
Na wszystkich jeziorach...

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter