Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

O zwyczaju z Cisowej pod Piotrkowem

Autor wpisu: paweldudek
Data publikacji: 10.04.2014
Okres historyczny: 1800-1914

O zwyczaju, który już niemal nie jest praktykowany. A szkoda...

Cisowa to mała wieś położona na zachód od Piotrkowa Trybunalskiego. Administracyjnie miejscowość znajduje się w gminie Grabica.

To właśnie w Cisowej oraz pobliskim Gomulinie istniał zwyczaj chodzenia z tzw. pasyjką. Wspomniana pasyjka to nic innego jak krzyżyk, udekorowany kolorowymi wstążkami oraz kwiatami. Na krzyżyku tym znajdowała się postać Jezusa Chrystusa.

Obrzęd chodzenia z pasyjką był praktykowany przede wszystkim pod koniec postu. Młodzi chłopcy chodzili od domu do domu w Wielki Czwartek oraz Wielki Piątek.

Śpiewali wówczas domownikom:

Niedziołecka rano,
Rano zaświtała.
Wyszła dusza z ciała,
Gdzie się podziać miała?
Poszła ona, poszła
Na zieloną łączkę,
Gdzie ona usiadła
Tam trawisia zbladła.
Jak zaczęła płakać,
Jak zaczęła krzyczyć,
Było ją to, było
W tym raju usłyszeć.
Usłyszała ją ci
Najświętsza Panienka.
„A spuść że się anioł
Po tę duszę na dół” -
„A im że się duszo
Skrzydełeczka mego,
A zaniosę ja cię
Do raju wiecznego.
Tam ci będziesz jadła,
Tam ci będziesz piła,
Będziesz królowała,
Póki będziesz chciała.”

Wydawać by się mogło, że zwyczaj związany z pasyjką dotyczył tylko katolików. Nic bardziej mylnego. Często chłopcy, chodząc od domu do domu, natrafiali na kogoś innego wyznania, np. ewangelickiego lub żydowskiego. Tereny te zamieszkiwały różne osoby, więc mogła się taka sytuacja zdarzyć. Wówczas kolędnicy wcale nie opuszczali zagrody. Mieli przygotowaną na taką chwilę inną pieśń.

Trzech kapłanowi w stodole młócili,
Kurek z kukozicą do młyna wozili,
Gąsior biały w piecu palił,
Gęś siadła, to z pieca wymiata,
Kaczka dzika, chleb do pieca wmyka,
Wół rogaty popycha łopaty.

Kolejne teksty pieśni także były czysto świeckie.

Jedzie Dziewic, jedzie
W sto koni przez miedzę.

Dziewicowe nogi
Dziewicowe nogi,
Już nie będą przeskakiwać
Przez te ludzkie progi.

Dziewicowe ręce
Dziewiceo ręce,
Już nie będą wywijały
Szablom na wojence.

Dziewicowe zęby
Dziewicowe zęby,
Już nie będą wygryzały
Kurczątek z grzędy.

Dziewicowe gardło
Dziewicowe gardło,
Już nie będzie wypijało
Kieliszeczka darmo.

Dziewicowe oczy
Dziewicowe oczy,
Już nie będą wyglądąły
Skąd się wojsko toczy.

Kolędników oczywiście trzeba było obdarować. Jeśli jednak gospodarz okazał się skąpy, i na to była przyśpiewka.

Oj dziękujemy za te dary,
Coście nam tu nic nie dali.
Żebyście się za to
Do piekła dostali.
Oj, dziękujemy za te dary,
Coście nam tu nic nie dali.

Konkurs

Źródło: artykuł autorstwa Tadeusza Nowakowskiego. Ukazał się w nr 3 Literatury Ludowej z 1962 roku

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,2 (głosów: 1286)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter