Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Czechmóńska krzyżowatka

Autor wpisu: Histos
Data publikacji: 30.09.2014
Okres historyczny: II wojna światowa 1939-1945


Krzyżowatka to inaczej krzyżówka. Znaczenie pierwsze: krzyżówka drogowa, bo właśnie piszę w czasie podróży. Po drugie: krzyżówka – ta kulturowa i językowa, ale o tym za chwilę. Znaczenie trzecie: krzyżówka – kaczka, bo będzie kulinarnie, i niekoniecznie tylko w pięciu smakach.

 „Mutra Polka, fater Niemiec, a ja taka poje**na krzyżowatka” – powiedział mieszkaniec Cieszyna, chwilę potem prosząc o złotówkę albo chociaż „korunkę”. W jego przypadku życie na pograniczu ma więcej niż tylko jeden wymiar. Niejednokrotnie trudno jest wyznaczyć właściwą GRANICĘ, nieważne czy mamy na myśli granicę pomiędzy regionami, kulturami, tradycjami czy językami. Wędrują ludzie a wraz z nimi migrują słowa, zwyczaje, potrawy. Jeszcze inna sytuacja, kiedy to wraz z nimi, a wręcz zaraz za nimi, wędruje również granica państwa, by potem cofnąć się jak fala, zostawiając na brzegu pojedyncze słowa, osoby i zbiorową pamięć. Powidok tego co było towarzyszy mi również wtedy, kiedy mijam kolejne stacje kolejowe Zaolzia.

Rychlikiem

Trasy kolejowej nie sposób odróżnić od tych pozostałych, powstałych w czasie Austro-Węgier. Nieważne czy podróżuje się do Vojkovic (zaolziańskiej miejscowości granicznej od 1938 roku), czy też Galicyjską Koleją Transwersalną do bieszczadzkiego Zagórza. Dobry Franz Joseph zadbał o wszystko, od infrastruktury, po jednolitą typografię napisów wymalowanych czarną farbą na ceglanych elewacjach, wręcz identycznych stacji kolejowych.

Rychlik, czyli po czesku pociąg pospieszny, rychli („śpieszy się” w gwarze śląskiej), pewnie rychtyk („akurat”) będzie na czas na stacji. W niektórych miejscowościach ponad połowa mieszkańców to Polacy. Tam, gdzie mniejszość jest większością, na stacjach kolejowych znajdują się podwójne napisy: Třinec – Trzyniec, Bystřice – Bystrzyca, Hnojník – Gnojnik. Nic tylko chce się powiedzieć: CZECHMÓŃSKA (w czeskiej i śląskiej gwarze – „diabelska, piekielna”) SCHIZOFRENIA.

Pochutky i konsek

Cesta kulinarna. Jednym słowem (cesta po czesku, jak i w gwarze śląskiej to „wycieczka, droga”) czeka nas cestovanie i częstowanie się. Kuchnia, wszystko chutné (po czesku „smaczne, apetyczne), ale najlepiej smakować po kąsku – śląskie jadło syci. Nigdzie jednak nie widać tak granicy jak w kuchni. Zupa czosnkowa, zapiekane brambory, chranolky (frytki) i knedlik. Knedlik, czesneczka i topinka. Topinka, utopenec i nakládaný hermelín. A gdzie ukochany eintopf?

Kiedy na końcu języka są już nie tylko słowa gwary śląskiej, ale również smaki kuchni śląska cieszyńskiego, pora wracać.
Dać panu "korunkę" i podziękować za taką krzyżowatkę.

 

"KONKURS"

 

 

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,4 (głosów: 1206)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Galeria

Czechmóńska krzyżowatka
Czechmóńska krzyżowatka
Czechmóńska krzyżowatka

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter