Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Kacwin – sypańce w kocim zakątku

Autor wpisu: Zuzanna Michalska
Data publikacji: 08.12.2010

Kacwin to spiska wieś, której początki sięgają pierwszej połowy XIV wieku. Przewodniki podają, że jej nazwa pochodzi od niemieckiego Katzwinkel, czyli „koci zakątek”. Nie wiem, czy koci, ale na pewno niezwykle malowniczy i rzadko odwiedzany, ponieważ leży na uboczu popularnych tras turystycznych, tuż przy granicy państwa.

Główna droga w Kacwinie biegnie od strony Niedzicy i jest częścią dawnego układu przestrzennego – rozszerza się w dwie równoległe uliczki, tworząc wrzecionowaty rynek.

Podobne założenie, typowe dla Spiszu, zarówno w Polsce, jak i na Słowacji, zachowało się jeszcze w Łapszach Niżnych, Frydmanie i Krempachach. Niestety to, co dobrze widać na planie, w naturze można zobaczyć dopiero z lotu ptaka. Dlatego charakterystyczną zabudowę spiskiej wsi najlepiej podziwiać z hurdycji (drewnianego ganku z otworami strzelniczymi w podłodze, wystającego na zewnątrz murów obronnych, z którego wyrzucano pociski i wylewano wrzątek na nieprzyjaciela) wieży kościoła św. Marcina w Krempachach.

W Kacwinie świątynia jest pod wezwaniem Wszystkich Świętych. Ufundowano ją w XV wieku, ale była tyle razy przebudowywana, że nazwę gotyckiej nosi trochę na wyrost. Ciekawa jest jej wieża nakryta pięknym gontem, hełmem z latarnią, pochodzącym z 1767 roku. Umieszczono na niej również tablicę upamiętniającą wydarzenie z 1684 roku. Wówczas przez Kacwin wracały spod Wiednia wojska króla Jana III Sobieskiego. Czterech żołnierzy zmarło w wiosce i zostało w niej pochowanych.

W pobliżu kościoła znajduje się blisko dwustuletni tartak wodny, opisywany we wszystkich opracowaniach dotyczących Spisza i artykułach z dziedziny zabytków techniki. Niestety dzisiaj jest już tak zniszczony, że trudno go zidentyfikować wśród drewnianych chałup stojących na wysokim brzegu Kacwińskiego Potoku. Dolna część konstrukcji zbutwiała, pokryły ją mchy i porosty, w górnych fragmentach zieją dziury. Nie ma też koła, na które specjalna drewniana rynna odprowadzała wodę. Patrząc na obecną ruinę, trudno się domyślić, że młyn i tartak działały jeszcze w latach 70. XX wieku. Podobno w środku budowli można było zobaczyć, napędzane silnikiem elektrycznym, piły tnące belki na deski. Dzisiaj i po tym mechanizmie nie ma ani śladu.
 
Niewiele lepiej los obszedł się z sypańcami – spichlerzami typowymi niegdyś dla Spisza. Dawniej pełniły one funkcję magazynów na zboże; budowano je z drewna i gliny w taki sposób, żeby w razie pożaru łatwo można było zrzucić dach zajęty ogniem i dzięki temu uratować cenną zawartość. Niewielkie, jednoizbowe budynki mają ściany z bali, kolebkowe sklepienie i są nakryte dachem w minimalnym stopniu dotykającym reszty konstrukcji. Drewniany szkielet jest od zewnątrz nabity kołkami i „obsypany” (stąd nazwa: sypańce) gliną.

W Kacwinie, w którym jeszcze do niedawna było kilkanaście spichlerzy, zachowało się ich już tylko kilka. Niegdyś stanowiły część specyficznej zabudowy przestrzennej spiskiej wsi. Na długich, wąskich działkach w zwartej zabudowie i określonym porządku wznoszono kolejno (w głąb od drogi głównej): budynki mieszkalne i inwentarsko-składowe, stajnie, sypańce w ogrodach, a na końcu – obszerne stodoły, dostępne od drogi przebiegającej po drugiej stronie działek. Obecnie, kiedy nikt już nie buduje jak dawniej, a zagrożenie pożarem nie jest tak duże, jak kiedyś, na wpół zrujnowane budowle budzą sentyment tylko miłośników zabytków. Właściciele po prostu je rozbierają.

Jan Kurek, autor artykułu ze „Spotkań z Zabytkami” w 2004 roku naliczył sześć sypańców, podczas gdy Stanisław Figiel, w przewodniku po polskim Spiszu, podaje, że w latach 70. XX wieku istniało ich ponad dwadzieścia. Trzeba mieć nadzieję, że chociaż te ostatnie sypańce zostaną odnowione i przetrwają ku zadowoleniu turystów zainteresowanych zabytkami techniki.

Źródło:

Figiel Stanisław, Polski Spisz. Przewodnik turystyczny, Warszawa 1999.
Kurek Jan, Ratujmy Kacwin!, „Spotkania z Zabytkami”, 2005, nr 2, s. 26.

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,1 (głosów: 1144)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Galeria

Kacwin – sypańce w kocim zakątku
Kacwin – sypańce w kocim zakątku
Kacwin – sypańce w kocim zakątku
Kacwin – sypańce w kocim zakątku

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter