Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Maria Czaplicka. Pierwsza polska antropolożka

Autor wpisu: Dorota Marszałek
Data publikacji: 17.12.2010

Mam męską głodną, niesytą chciwość,
Zdecydowaną śmiałość,
Oraz niewieścią chwiejność i tkliwość
I egzaltacji trwałość.

Tak pisała o sobie w jednym z wierszy Maria Antonina Czaplicka. Była kobietą nieprzeciętną, ponieważ dokonała tego, co udałoby się niewielu mężczyznom. Jej męski hart ducha zainspirował malarza Jana Rembowskiego do sportretowania jej jako potężnego anioła na obrazie ilustrującym jeden z wierszy Juliusza Słowackiego.

Pierwsze lata życia spędziła w Warszawie, na Pradze, otoczona przez trzy dworce, liczne fabryki oraz biednych kupców i robotników. W 1904 roku na kilka lat przeniosła się z rodzicami i dwójką rodzeństwa do Rosji. Ponieważ w Warszawie uczęszczała na pensję mogła zdać tam maturę w męskim gimnazjum. Na miejscu zarabiała, udzielając lekcji polskiego. Gdy powróciła do Warszawy nadal uczyła, ale została jednocześnie studentką historii naturalnej i geografii. W tym czasie napisała też kilka wierszy oraz powieść Olek Niedziela, opowiadającą o biednym, ale bardzo wrażliwym chłopcu, którego nauki podejmuje się bogato urodzona panienka prowadząca nielegalne komplety.
 
Czaplicka uczęszczała także na zajęcia tajnego Uniwersytetu Latającego. Była to nieformalna, tajna i nielegalna uczelnia wyższa w zaborze rosyjskim, która wzięła swą nazwę od ciągle zmieniającej się siedziby. Była przeznaczona głównie dla kobiet, ponieważ to im zabraniano dostępu do wyższego wykształcenia. Wykładali na niej najznakomitsi polscy uczeni. Udało się w ten sposób wykształcić ok. 5 tys. kobiet, z których najbardziej znaną jest Maria Skłodowska-Curie.
 
Przyszłą antropolożkę uznano za niezwykle zdolną osobę, dzięki czemu uzyskała stypendium kasy im. Mianowskiego i mogła kontynuować naukę w Anglii. Odnosiła tam sukcesy naukowe, mimo że była kobietą, a w tym czasie nie były one jeszcze w pełni równouprawnionymi studentkami.
 
Korzystając z opracowań innych, stworzyła ogromną monografię dotyczącą szamanizmu na Syberii. Po pewnym czasie postanowiła udać się tam osobiście, upatrując w tym swojej szansy na awans naukowy, chociaż dziwiły ją liczne, spotykające ją wyrazy uznania. Na miejscu prowadziła obserwacje wśród Tunguzów i Samojedów. Była to ciężka podróż, w której wytrwał z nią tylko jeden towarzysz – badacz Edward T. Hall. Przywiozła ze sobą obiekty do muzeum, napisany przez siebie słownik miejscowego języka, którego nauczyła się w czasie wyprawy oraz zdjęcia tubylców. Efektem podróży była też książka podróżnicza My Syberian Year, w której opisywała swoje przygody i to, jak radziła sobie w ciężkich sytuacjach.

Po powrocie, jako kobieta naukowiec, która odbyła tak trudną i niebezpieczną wyprawę, dawała wiele wykładów oraz pisała do wielu prestiżowych gazet. Starała się także przybliżyć Anglikom sprawę Polski ogarniętej wojną, co było jej patriotycznym obowiązkiem oraz stało się częścią jej pracy naukowej. W Bristolu, gdzie dostała posadę, chciała stworzyć wielką szkołę antropologiczną. Niestety, kiedy odmówiono jej przyznania stypendium, które pozwoliłoby jej nadal pracować i spłacić liczne długi oraz zobowiązania, pozbawiła się życia, połykając truciznę. Była pierwszą kobietą, która wykładała antropologię w Wielkiej Brytanii.

Źródło:

Kubica Grażyna, Siostry Malinowskiego, czyli kobiety nowoczesne na początku XX wieku, Kraków 2006.

 

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,3 (głosów: 1420)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Powiązane lokalizacje

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter