Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Chodzenie z Kozą

Autor wpisu: Uczniowie Szkoły Podstawowej w Lisich Jamach, wpis powstał w ramach programu CEO Ślady przeszłości, (2006), oprac. Maja Rzeplińska
Data publikacji: 23.11.2010
Okres historyczny: PRL 1944-1989

W Lisich Jamach tradycja kolędowania, zwanego w lokalnej gwarze kozą, sięga 1930 roku. Wtedy za kolędników przebierali się mężczyźni. Kobiety szyły im oryginalne stroje, a jeśli grały z nimi, co zdarzało się rzadko, to wcielały się w Diabła lub Śmierć. Role rozpisywał ksiądz lub otrzymywano je od starszych osób.

Kolędniczą wędrówkę rozpoczynano w drugi dzień Świąt od własnej wsi. Później wynajmowano gospodarza, który sańmi dowoził grupę do innych miejscowości. Ludzie niekiedy zapraszali grupę do świątecznego stołu. W zamian za przedstawienie domownicy dawali mleko, ciasto, pierogi, pączki, orzechy, jabłka, wino z gruszek. Co bogatsi gospodarze wynagradzali kolędników pieniędzmi. Dziś Króla, Heroda, Diabła, Żyda, Heroda, Anioła, Rycerza i Śmierć grają dzieci i młodzież z Lisich Jam. W święta można spotkać kilka wędrujących grup kolędniczych – od najmłodszych po gimnazjalistów. Są bardzo popularni w swojej gminie i w okolicach, a ich działalnością, kontynuującą bożonarodzeniową tradycję, zainteresowało się Muzeum Kresów w Lubaczowie.


Fragmenty scenariusza przedstawienia bożonarodzeniowego pt. Koza

Postacie:

KRÓL
ŚMIERĆ
DIABEŁ
ŻOŁNIERZ
HEROD
ŻYD
HETMAN

 

SCENA I

(…)

Wchodzi król Herod siada na krześle i mówi:
Jam jest  król Herod II, a wy wszyscy moi słudzy. Miecz mą pieszczotą, krew, żelazo, złoto. Przyszła mi dziś dziwna nowina , że w Betlejem narodziła się dziecina. Na mój rozkaz, na moje pytanie, niech przede mną stary hetman stanie.

Wchodzi hetman:
Stoję  przed Tobą najjaśniejszy Panie. Na twój rozkaz wszystko się stanie. Rycerzu, wezwij mi tu Żyda.

Rycerz:
Rozkaz królu Herodzie! Żydzie, Rabinie Starego Zakonu, masz się natychmiast stawić do królewskiego tronu.

Żyd:
Już drepcę, lecę ino swe gacie zamoczę i wydoję byka, żeby lepiej brykał.

Herod:
Rycerzu! Czemu mi się tu Żyd nie stawia? Swą głowę pod topór podstawia? A z nim żona i dzieci! Rycerzu wezwij mi tu Żyda!

Rycerz:
Żydzie, Rabinie Starego Zakonu, masz się natychmiast wstawić do królewskiego tronu!

Żyd:
Ależ tu u was wysokie progi, bym połamał wszystkie cztery nogi.

Herod:
Żydzie Rabinie, mów, gdzie narodził się Bóg.

Żyd:
Bóg, Bóg narodził się w polu, na zagonie. Tam go ludzie zasiali i hołd mu dawali.

Herod:
Żydzie Rabinie, mów, prawdę, gdzie narodził się Bóg!

Żyd:
Bóg, Bóg narodził się na polu, na zagonie. Tam mu ludzie siali i hołd oddawali. A jak on tu przybędzie to na Twój tron zasiądzie!

Herod:
Precz, precz od tronu mojego i więcej nie głoś mi tego! A wy, mili żołnierze bierzcie broń i prędko do Betlejem wyruszajcie i wszystkim dzieciom głowy ścinajcie. We wszystkich rzekach płyną krwi strugi, a świat szeroki i długi.
(…)

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,4 (głosów: 2054)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Powiązane lokalizacje

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter