Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Marian Dederko – geniusz fotografii

Autor wpisu: Katarzyna Polak
Data publikacji: 23.05.2011
Okres historyczny: 20-lecie międzywojenne 1918-1939

Klientami warszawskiego zakładu fotograficznego Mariana Dederki byli sławni artyści polscy początku XX wieku: Witkacy, Boy, Żeromski, Osterwa, Dunikowski, Zaharewicz, Stryjeński, Lechowski. Przez wiele lat Dederko istniał w fotografii polskiej jako śmiały eksperymentator zajmujący się fotografią artystyczną, głównie portretową. Jest twórcą nowej techniki fotograficznej – fotonitu.

Wszystko zaczęło się w rodzinnej wsi na Wileńszczyźnie, gdzie zainteresowanie fotografią małemu Marianowi przekazał ojciec. Dederko miał jednak więcej entuzjazmu do tej sztuki – stanowiła jego młodzieńczą pasję. Początkowo była jedynie amatorskim hobby, z którym raczej nie wiązał planów na przyszłość. Ważnym momentem zwrotnym, który skłonił Dederkę do profesjonalizacji „zabaw z aparatem”, było spotkanie w 1913 roku z Janem Bułhakiem (ówczesnym autorytetem w dziedzinie fotografii pejzażowej):
– Bułhakowi zdjęcia strasznie się podobały – wspomina Dederko.
 
Wkrótce portrety jego autorstwa reprodukowano już w czasopiśmie „Fotograf Warszawski”. Jeszcze przed 1920 rokiem stał się także aktywnym członkiem Warszawskiego Towarzystwa Miłośników Fotografii. Początkowo stosował popularne techniki: gumy, bromoleju, przetoku czy pigmentu. Konsekwentnie doskonalił się w tworzeniu portretów (które stanowiły najważniejszą część jego pracy), ale interesował się również fotografią techniczną i naukową – jest autorem wielu prac z makrofotografii, fotografii astronomicznej czy sensytometrii. Skonstruował nawet obiektyw miękkorysujący.
 
Dederko w swoich eksperymentach dążył nie tyle do bardzo dokładnego odtworzenia fotografowanej postaci – chodziło mu raczej o głębszy przekaz, który niesie ze sobą zdjęcie. Tak narodziła się technika fotonitu: ważny jest w niej szeroko praktykowany retusz służący do zniwelowania ostrości rysunku, ale podkreślający to, co istotne dla kompozycji i wymowy obrazu. Pierwszym dziełem, który powstał w tej technice, była fotografia zatytułowana „Święty Sebastian”, do której pozował syn Dederki, Witold.
 
Fotonit łączy w sobie fotografię z grafiką, co stanowiło główny zarzut ze strony środowiska twórczego wobec prac Dederki. Krytycy twierdzili, że jego praca w ogóle nie jest już fotografią. Jednak jego pierwsza wystawa prac w tej technice cieszyła się uznaniem widzów, czego wymownym dowodem były niemałe kwoty, jakie nabywcy skłonni byli zapłacić za jego zdjęcia.
 
Choć technika fotonitu budziła wiele kontrowersji (jednak bardziej terminologicznych i klasyfikacyjnych niż estetycznych), sam Dederko był cenionym twórcą. Już w 1930 roku został członkiem Kapituły Seniorów Fotoklubu Polskiego, a w 1938 roku – redaktorem „Fotografa Polskiego”. Pracował również jako pedagog w warszawskim Technikum Fotograficznym oraz był współzałożycielem powojennego Związku Polskich Artystów Fotografików (1947 rok). Do najważniejszych wyróżnień, które mu przyznano, należy Złoty Krzyż Zasługi za prace fotograficzne (1938 rok).
 
Technika fotonitu nie znalazła jednak kontynuatorów, a o jej autorze niewielu dziś pamięta...

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,3 (głosów: 1300)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Powiązane osoby

Powiązane lokalizacje

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter