Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wasze wpisy

Łódź gówniarzy

Autor wpisu: Marta Konarzewska
Data publikacji: 14.07.2011
Okres historyczny: III Rzeczpospolita po 1989 r.

Łódź fabryczna, robotnicza, Łódź w smogu z kominów, w hałasie maszyn. Łódź Żydowska. Łódź niemieckich fabrykantów. Taką ja znamy. Głównie dzięki Władysławowi Reymontowi i Andrzejowi Wajdzie i ich niezapomnianym Ziemiom obiecanym – pierwszej literackiej, drugiej – filmowej.

Można powracać do tego wizerunku. Piotr Szczepański, scenarzysta i reżyser filmu Aleja gówniarzy miał jednak inne ambicje.

Jego Łódź jest magiczna, ale inaczej. Młody reżyser poddał swoistej mitologizacji jej współczesną topografię. Dzisiejsze ulice, kluby, puby, sklepy nocne. Kominy fabryczne to tutaj raczej tło. Mieszają się one z niebem, przyćmionym światłem, mgłą i sennymi fantasmagoriami. Reżyser bowiem próbował oddać specyficzny, nieco surrealistyczny klimat współczesnego miasta. Jego nocnego, „gówniarskiego” życia.

Akcja filmu dzieje się podczas jednej nocy – ukazuje somnambuliczną wędrówkę bohatera.

Główny bohater Marcin gubi komórkę. Znajduje ją Kasia. Jest późny wieczór. Marcin bardzo chce spotkać się z Kasią. Kasia daje wskazówki, jak ją znaleźć. Ale wskazówki są niejasne, czasem mylące. Łódź, którą wędruje Marcin, między ludźmi, imprezami, budynkami, staje się labiryntem. Wędrujemy nią razem z nim, niczym w dziwacznym śnie o mieście.

Napotykamy tu wiele miejsc znanych wszystkim łodzianom. Widzimy nocną panoramę ulicy Piotrkowskiej, wieżowce Manhattanu, odwiedzamy popularną dyskotekę Port West i Teatr Studyjny, gdzie gra zespół NOT (prawdziwa kapela rockowa z Łodzi).

Odwiedzamy też popularny „murek” przy Placu Komuny Paryskiej – chyba najbardziej rozpoznawalne miejsce wieczornych spotkań młodzieży.

Marcin podczas nocnej eskapady włóczy się ulicami, które łatwo rozpoznać. Łódź w filmie, mimo jego nierealistycznego charakteru, jest niezwykle wyraźna. Rozpoznajemy Radwańską, Sienkiewicza, Kilińskiego, a w końcu – dworzec Fabryczny.

Tam Marcin trafia nad ranem. Tam też w końcu spotyka się z Kasią. Miał jechać do Warszawy, w poszukiwaniu pracy. Ale nie wsiada do pociągu. Zostaje z dziewczyną. Zostaje w Łodzi, tym mieście – jak mówi sonda z początku filmu – rozczarowań i braku perspektyw.

Film jest arcyłódzki. Cała akcja dzieje się w tym mieście. Zarówno reżyser Piotr Szczepański, jak i odtwórca głównej roli – Marcin Brzozowski są łodzianami. Łódzka jest także muzyka. Oprócz zespołu NOT słyszymy też słynne dźwięki utworów innej łódzkiej kapeli – Cool Kids of Death.

Metryczka:

Podziel się:  

Oceń artykuł:
  Aktualna ocena: 3,2 (głosów: 1663)

Komentarze (0):

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować!

Powiązane lokalizacje

Powiązane tagi

Mapa

Zaloguj się przez Facebook
Connect to your Facebook Account
Logowanie



rejestracja
zapomniałem hasła

Newsletter